Światło, żywność i woda: jak biuro może wspierać organizm
Biuro może zmęczyć jeszcze zanim zacznie się praca. Przypadkowe kolory, chemiczny zapach nowości, męczące oświetlenie i pogłos tworzą środowisko, w którym mózg przetwarza sygnały niepasujące do ewolucyjnych wzorców. Nasz mózg funkcjonuje jako biologiczna maszyna do przewidywania: każde odchylenie od znanych mu schematów kosztuje energię. Odpowiednio zaprojektowane wnętrze może odciąć ten szum i dostarczać zamiast tego bodźców bezpiecznych ewolucyjnie.
Paulina Grabowska wdraża w przestrzeniach biurowych rozwiązania oparte na fizyce, biologii i chemii. Efekty jej pracy widać między innymi w biurze ARUP w Warszawie, uhonorowanym nagrodą FRAME jako najpiękniejsze biuro na świecie w 2023 roku, zaprojektowanym przez studio FOURTH, oraz w siedzibie Sanofi, gdzie projekt biura wykonało biuro TDG.
Instalacja SUN: symulacja słońca we wnętrzu
Przez ostatnie 2 miliony lat człekokształtni ewoluowali pod wpływem słońca. Zbyt ciemna żarówka LED lub jej nieodpowiedni kolor nie pasuje do tego wzorca, przez co mózg zużywa więcej energii na interpretację sygnału. Instalacja SUN symuluje światło słoneczne w dwóch zakresach: od światła widzialnego, zmieniającego się od świtu do zmierzchu, po niewidzialne promieniowanie podczerwone odczuwane przez skórę jako ciepło.
Użytkownik wybiera spośród 9 programów. Program „Poranek" dostarcza intensywnego, chłodnego światła, które docierając do siatkówki, przesyła sygnał do jądra nadskrzyżowaniowego (SCN) i hamuje wydzielanie melatoniny. Program „Zachód" to ciepłe światło późnym popołudniem, sygnalizujące układowi nerwowemu tryb spoczynku i wspierające higienę snu. Część programów korzysta z promieniowania podczerwonego, które wspiera głęboki relaks bez dodatkowego bodźcowania. Instalacja działa w siedzibie LUX MED w Warszawie i Sopra Steria w Katowicach, obie zaprojektowane przez FOURTH, fotografowane przez Adama Grzesika i Biankę Gajdzińską.
Wertykalne farmy i rola mikroliści
Blisko 90% serotoniny powstaje w jelitach, nie w mózgu. Mózg syntetyzuje ją z aminokwasu tryptofan, który musi jednak pokonać barierę krew-mózg w konkurencji z innymi aminokwasami i często tę rywalizację przegrywa. Kompozycja posiłków ma więc znaczenie dla neuroprzekaźników odpowiadających za nastrój, skupienie i rytm dobowy. Serotonina jest prekursorem melatoniny, hormonu regulującego sen.
Odpowiedzią na ten problem są wertykalne farmy hydroponiczne w przestrzeniach biurowych. W biurze ARUP powstały Ziołowy Tea Point i Microgarden, fotografowane przez Adama Grzesika i Bartka Barczyka. W siedzibie Sanofi działa Nutrition Garden, codziennie dostarczająca świeżych ziół i mikroliści. Stężenie witamin, minerałów i antyoksydantów w mikroliściach jest od kilku do kilkunastu razy wyższe niż w ich dojrzałych odpowiednikach. Zapach ziół takich jak rozmaryn, melisa i mięta może działać jak kotwica sensoryczna: obniżać napięcie i przywracać uważność.
Nawodnienie i obecność roślin
Odwodnienie już na poziomie 2% masy ciała spowalnia pamięć, osłabia koordynację i skupienie, a także zwiększa stres. Paulina Grabowska stworzyła razem z dr Jakubem Urbańskim linię izotoników przeznaczonych dla pracowników biurowych, wspierających nawodnienie na poziomie komórkowym. W siedzibie LUX MED w Warszawie zbudowała wyspę wód mineralnych z kranami o specjalnie opracowanych profilach mineralnych. Źródło „Spokój" dostarcza dużej dawki magnezu, źródło „Serce" ma obniżoną zawartość sodu. Projekt biura wykonało studio FOURTH, a dokumentuje go Adam Grzesik.
Tam, gdzie warunki na to pozwalają, Grabowska zazielenia przestrzenie biurowe: tworzy miejskie farmy, tarasowe zielniki i donice z kwitnącymi roślinami. Rośliny dostarczają bodźców o niskim obciążeniu procesowym: naturalne kształty, zapachy (fitoncydy) i ruch na wietrze. Jednocześnie wspierają miejską bioróżnorodność.
Technologie opiekuńcze
Światło, żywność i nawodnienie Grabowska nazywa technologiami opiekuńczymi: rozwiązaniami, które działają od środka, opierając się na wzorcach naturalnych i znanych naszemu organizmowi ewolucyjnie. Można je wdrażać punktowo lub jako całe ekosystemy multisensoryczne. Ten zbiór działań skrystalizował się w nazwie marki: mood.farm, bo jej praca to uprawa i pielęgnacja dobrego samopoczucia w miejscach, gdzie spędza się dużą część dnia.
Wpis powstał na podstawie artykułu Pauliny Grabowskiej opublikowanego w ArchiSnob.